11 marca 2013

Kraniosakralne cuda Czy istnieje metoda leczenia pomagająca zarówno ludziom cierpiącym na bezsenność jak i dzieciom cierpiącym na skutek okołoporodowych mikrourazów? Czy jest terapia nadająca się zarówno dla niemowląt, jak i osób w bardzo zaawansowanym wieku? Okazuje się, że tak. Metoda kraniosakralna, jeszcze mało znana w Polsce, okazuje się być pomocna w niemal każdym schorzeniu. Nazwa tej metody leczenia pochodzi od łacińskich słów cranium – czaszka i sacrum, czyli kość krzyżowa. Jej twórcy, amerykańscy lekarze, założyli, że podstawą zdrowia człowieka jest prawidłowy przepływ płynu mózgowego. Jego rytmiczny przepływ może być zahamowany z różnych przyczyn, na przykład napięcia spowodowanego stresem, urazu lub stanu chorobowego. Terapeuta delikatnym dotykiem usuwa te bariery. Najpierw wyszukuje miejsca najbardziej spięte (często są to okolice karku lub jama brzuszna), a następnie niezwykle delikatnie uciska je, powodując rozluźnienie. Terapia ta jest pomocna także w leczeniu skrzywień kręgosłupa, depresji i bezsenności.